Oddana do użytku w 1994 roku wolbromska oczyszczalnia ścieków, do tej pory nie modernizowana, pracuje resztką sił. Od wielu lat dzieją się w niej dziwne rzeczy, a mieszkańcy coraz częściej mają wrażenie, że jest kulą u nogi władz samorządowych.
Wolbromska oczyszczalnia ścieków jest jedną z ostatnich w kraju jednostek pracujących w przestarzałej technologii biooxyblok. I chociaż, wzorem innych miast, dawno już wyeksploatowane urządzenia powinny były zostać zastąpione nowymi, pracującymi w innym systemie, władze gminy dopiero w tym roku zdecydowały się na ogłoszenie przetargu na opracowanie dokumentacji projektowej modernizacji oczyszczalni i wyłoniły firmę, której dano rok czasu na wykonanie zadania.
Kolejnymi krokami będą: znalezienie środków w wysokości ok. 20 mln zł na modernizację, wyłonienie wykonawcy i oczekiwanie na wykonanie prac. Cały ten proces może potrwać kilka lat, tymczasem jak przekonuje kierownik oczyszczalni Władysław Perek, stan oczyszczalni jest katastrofalny i za chwilę się rozleci, a wtedy gmina będzie płacić za ścieki nieoczyszczone.
Więcej informacji na stronie:
2011-05-04 12:17:23